Makijażowi ulubieńcy

Witajcie! Dziś chciałam przedstawić Wam moich ulubieńców makijażowych. Starałam się ograniczyć z ilością i pokazać tylko te najczęściej wybierane. Nie wszystkich używam na co dzień, jednak są one na tyle uniwersalne, że nadają się zarówno do makijażu dziennego jak i wieczorowego.
Oczywiście jest to zestawienie bardzo subiektywne, bo jak wiadomo każdy jest inny i zapewne nie ma produktu który byłby idealny dla wszystkich. Te sprawdzają się u mnie i jestem z nich bardzo zadowolona. 

Tusz do rzęs

max-factor-2000-calorie

Tusz Max Factor 2000 Calorie

Z tuszami miałam pewne przejścia, ale wreszcie udało mi się trafić na taki, który spełnia moje oczekiwania w stu procentach. Wcześniej używałam tuszu Diorshow Iconic Overcurl (zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami) i mimo, że ładnie wydłużał i podkręcał rzęsy, miał jedną konkretną wadę – odbijał się na górnych powiekach, po każdym użyciu… Nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu, więc byłam przekonana, że jest to wina tuszu. Średnio miła pani w Sephorze powiedziała jednak, że z tuszami “luksusowymi” nie powinno być takich problemów i to na pewno kwestia mojej przetłuszczającej się skóry powiek. Wniosek był taki, że chyba nie ma już dla mnie nadziei, bo przecież nie będę co chwilę przecierać powieki chusteczką matującą, albo pudrować…
Podejście drugie – Estee Lauder Sumptuous. Z nim było już zdecydowanie lepiej, ale po czasie problem brudzenia skóry powrócił. Na szczęście, przypadkiem podczas jakiejś promocji w Rossmannie kupiłam tusz Max Factor 2000 Calorie i od tego czasu już się z nim nie rozstaję :) Jest idealny, bardzo ładnie wydłuża i zagęszcza rzęsy, ale co najważniejsze – absolutnie nigdy się nie rozmazał ani nie odbił mi się na powiece. A jednak się da! Wiem, że to żadne odkrycie, ale jak widać nie zawsze luksusowa cena idzie w parze z jakością. 

Eyeliner

eveline-eyeliner-2

Eveline – Eyeliner Celebrities

Eveline-eyliner

Przyznaję, że mistrzynią kresek nie jestem, ale od czasu do czasu zdarza mi się coś zmalować na powiece. Wcześniej używałam eyelinera z Sephory i sprawdzał się bardzo dobrze, ale po wypróbowaniu tego z Eveline stwierdziłam, że nie ma sensu przepłacać skoro za 10 zł można mieć produkt równie zadowalający. Nakłada się go dość łatwo, pędzelek jest bardzo wygodny i cieniutki, dzięki czemu nawet osoby bez wprawy powinny dać sobie radę. U mnie wytrzymuje cały dzień bez rozmazywania (no chyba że rozmażę go sobie sama palcem – a taka zdolna czasami bywam). Zmywam go zwykłym płynem micelarnym. 

Kredka

nyx-wonder-pencil

Nyx – Wonder Pencil

To nie jest zwykł kredka, to magiczna kredka :)
Co obiecuje producent? Kredka Wonder Pencil ma łączyć działanie korektora (tuszowanie niedoskonałości), rozświetlacza (na linii wodnej oka) i konturówki (powiększenie ust).
Aksamitnie miękka, kremowa formuła kredki, wzbogacona olejkiem Jojoba, Lanoliną oraz kompleksem wosków (wosk pszczeli, wosk Carnauba oraz wosk Candelila) z łatwością rozprowadza się na skórze i nie wysusza jej.
Ja używam jej głównie na linii wodnej, aby rozświetlić i powiększyć oko. Moim zdaniem sprawdza się o wiele lepiej niż dość nachalna i mało naturalna biała kreska. 

Cienie

naked-urban-decay

Urban Decay – Naked 2

Paleta Naked 2 jest zdecydowanie moją ulubioną. Dostałam ją w prezencie i używam praktycznie codziennie. Najczęściej robię nią delikatny smoky eye w odcieniach jasnego brązu, ale spokojnie nada się też do makijażu wieczorowego. Cienie są mocno napigmentowane i rozprowadzają się wręcz idealnie. Kolory łączą się ze sobą bardzo dobrze i myślę, że nawet początkujący będą w stanie stworzyć efektowny makijaż oka. Jeśli chodzi o trwałość, to u mnie utrzymują się cały dzień (zwłaszcza po nałożeniu bazy). Nic się nie załamuje w powiekach ani nie roluje. Do pełni szczęścia brakuje mi kilku matowych cieni, ale generalnie jestem z niej baaardzo zadowolona! 

Podkład

double-wear-estee-lauder

Estee Lauder – Double Wear | MAC – Prep + Prime BB

Od dłuższego czasu jestem wierna podkładowi Double Wear od Estee Lauder. Jego główną zaletą jest na pewno krycie i to jak idealnie wyrównuje koloryt skóry bez efektu maski. Nigdy nie spowodował pogorszenia się stanu mojej skóry, daje ładne półmatowe wykończenie i bez problemu wytrzymuje cały dzień. Jest też bardzo wydajny w użytkowaniu, starcza mi na prawdę na długo. Mam nadzieję, że producent wpadnie na pomysł zamontowania pompki w buteleczce, co moim zdaniem byłoby zdecydowanie wygodniejsze niż czekanie kilkadziesiąt sekund aż kropla produktu spłynie nam na palec.
Natomiast latem, albo wtedy kiedy chcę uzyskać delikatny makijaż, zamieniam podkład na coś lżejszego czyli krem BB. Obecnie kończę tubkę kremu z MAC. Jego dużym plusem na pewno jest wysoki filtr SPF 35 więc w lecie dobrze się sprawdza. Krycie, jak to w przypadku BB – średnie. Fajnie nawilża i jest dość trwały. Minusem jest zapach – trochę chemiczny, ale wyczuwalny tylko przy aplikacji. Cenę 140 zł uważam za mocno przesadzoną. Ja kupiłam za granicą na jakiejś promocji za ok. 80 zł.

Korektory

MAC – Conceal and Correct Palette | Catrice – Liquid Camouflage

Mój zdecydowany ulubieniec to paletka Mac Pro Conceal and Correct. Sprawdza się idealnie zarówno w przypadku cieni pod oczami jak i wyprysków czy innych niedoskonałości. Krycie jest bardzo dobre, a 6 różnych odcieni sprawia, że mamy duże pole do manewru :)   

Ostatnio udało mi się także zdobyć (cudem!) wychwalany przez wszystkich korektor z Catrice i muszę przyznać, że daje radę! Co prawda, pod oczami potrzebuje małego wsparcia Maca, ale z przebarwieniami radzi sobie świetnie. Za tę cenę jest na prawdę godny polecenia!

Rozświetlacz

high-beam-benefit

high-beam-benefit-2

Benefit – High Beam

Dostałam go w prezencie i gdyby tylko zachował swoje właściwości to pewnie wystarczyłby mi na jakieś 10 lat. Dosłownie jedna mikro kropelka na kościach policzkowych, pod łukiem brwiowym i nad ustami pozwala uzyskać przepiękny efekt rozświetlenia. Jest subtelny, utrzymuje się bardzo długo i daje efekt wypoczętej twarzy.

Zestaw do konturowania

smashbox-contour-kit

Smashbox – Contour Kit

Jeszcze do niedawna konturowanie twarzy było dla mnie wyższym stopniem makijażowego wtajemniczenia. Mam bardzo jasną karnację i każda próba z bronzerem kończyła się bliżej nieokreślonymi plamami na twarzy. Trochę obawiałam się zakupu tego cuda, zwłaszcza, że cena do niskich nie należy, ale już po pierwszym użyciu wiedziałam, że było warto. Kolory są idealne, a efekt konturowania bardzo naturalny – na takim mi właśnie zależało. Dodatkowo do zestawu dołączona jest instrukcja modelowania twarzy oraz skośny pędzelek, który może nie jest rewelacyjny, ale spokojnie można nim wykonać makijaż.

Pomadki

lipstick

Na prawdę trudno było mi wybrać jedną, czy dwie pomadki, więc na zdjęciu są wszystkie te, których najczęściej używam. Nie będę się rozpisywać o każdej z osobna (może kiedyś zrobię osobny wpis ze zdjęciami tego jak prezentują się na ustach), ale wszystkie są świetne i godne polecenia.
Na górze: Golden Rose nr 10, od lewej: MAC – Mehr, MAC – Snob, Inglot nr 420.

Jeden dodatkowy i moim zdaniem niezbędny ulubieniec wylądował na Facebooku, więc zapraszam!

I dajcie znać czy używałyście czegoś z tego tego zestawienia? Napiszcie też jeśli znacie jakieś ciekawsze alternatywy :)

 

17 Comments

  • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

    by.rosann

    Super ulubieńcy :) Ja idealnego tuszu jeszcze nie znalazłam… Tzn. znalazłam, ale jest z firmy CoverGirl, a ta nie jest dostępna w Europie. Sprawdzę jednak tusz z Max Factor False Lash Effect Clump Defy bo podobno jest odpowiednikiem CG :)
    A na cielistą kredkę do oczu właśnie poluje! :)

    • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

      Monika

      Dzięki Aniu! Cielistą kredkę baardzo polecam. Koszt niewielki, a efekt świetny :)

  • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

    Anonim

    Świetny post, ciekawa jestem tej palety do kontrowania, a pomadkę z Golden Rose ubóstwiam ❤️
    w wolnej chwili zapraszam do mnie 💋 http://www.beaute-de-la-vie.blogspot.com

    • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

      Monika

      Dziękuję :) Jeśli potrzebujesz czegoś do konturowania to warto zainwestować w tę paletkę, bo nawet taka amatorka jak ja sobie z nią radzi :)

  • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

    ka.magg

    Monia, świetny post! Zapisałam sobie kilka kosmetyków do przetestowania. Najbardziej ciekawi mnie ta paletka do konturowania, bo podobnie jak Ty mam jasną cerę i nakładanie bronzera powodowało, że miałam wielka brązową plamę na twarzy.
    Używam lipsticka golden rose nr 10 i pomadki Mac Snob, podkładu z Estee Lauder oraz tego korektora z Catric- ze wszystkich tych produktów jestem bardzo zadowolona. Dzisiaj zakupiłam Lipstick Golden Rose- long stay liquid mattew kolorze nr 10, ale jak na razie mam mieszane uczucia:)

    Pozdrawiam,

    Magda :*

  • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

    Monika

    Dzięki Kochana! Paletka jest naprawdę świetna! Wiem, że to większy wydatek i sama miałam pewne obawy, dlatego może jak będziesz w Sephorze poproś konsultantkę/sprzedawcę żeby Cie pomalowała i zobaczysz efekt. Ja jestem bardzo zadowolona, a bladzioch ze mnie i do tego jeszcze makijażowy amator :)

  • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

    Agata

    Ten tusz z Max Factor uwielbiam! A na zestaw do konturowania czaję się od jakiegoś czasu:) Fajny post!

    • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

      Monika

      Dzięki! Paletka Smashbox jest super, polecam bardzo!

  • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

    Kami

    Mam ten korektor z catrice i jest suuper!

    • Odpowiedz Kwiecień 24, 2016

      Monika

      Oj tak, jak na tę cenę jest rewelacyjny!

  • Odpowiedz Kwiecień 25, 2016

    Paulina

    Marzy mi się ta paletka do konturowania :)

  • Odpowiedz Kwiecień 26, 2016

    dailypublication

    Tez lubie ten korektor! :)
    Marzylam o tej palecie Naked i juz o tym zapomnialam… teraz znowu za mna chodzi! O matko, kolejne zakuoy sie szykuja! ;)
    Ja kupilam kredki do kontyrowania z tej samej firmy co Twoja paletka. Sa swietne! Paletke tez chcialabym miec :) pozdrawiam

    • Odpowiedz Kwiecień 26, 2016

      Monika

      Z paletki Naked bedziesz bardzo zadowolona! Ja od kiedy ją mam nie patrzę nawet na inne cienie. Jest świetna! A co do konturowania, to się właśnie zastanawiałam czy kredki czy prasowany puder, ale stwierdziłam że z moimi umiejętnościami łatwiej będzie z aplikacją i blendowaniem pudru ;p

  • Odpowiedz Kwiecień 26, 2016

    Aleksandra

    Eyeliner uwielbiam, chociaż miałam wiele linerów marek selektywnych, Eveline używam namiętnie i dla mnie jest jednym z najlepszych, za niewielką cenę. Chociaż mam wielką chęć wypróbowania eyelinera Clinique w pisaku, jego precyzyjna końcówka robi wrażenie. Pomadki Mac’a zjawiskowe – uwielbiam. ; ) Pozdrawiam ciepło, pięknie tutaj u Ciebie. Zdjęcia pełna profeska. ;)

    • Odpowiedz Kwiecień 26, 2016

      Monika

      Ja miałam raz eyeliner w pisaku i strasznie ciężko mi się nim malowało, szybko wysechł i stwierdziłam że to nie dla mnie ;p Ale całkiem możliwe że trafiłam na jakiś felerny egzemplarz. Dzięki bardzo za miłe słowa i pozdrawiam również! :)

  • Odpowiedz Lipiec 20, 2016

    Wiola

    Kochana ja tez jestem wierna fanką Double Wear i rewelacyjnie sprawdza sie do niego pompka do podkładów z MAC’a. Może nie dodaje to uroku buteleczce ale jest o wiele wygodniej w codziennym użytkowaniu.

Leave a Reply