Haul zakupowy, czyli nowe buty na wiosnę

Jest wiosna – są i nowe buty :) Przy okazji przeprowadzki i wielkich porządków pozbyłam się wszystkiego co nietrafione/zużyte/niepasujące do niczego i zrobiłam trochę miejsca na kilka nowości.
Mimo szczerych chęci, w obuwniczych sklepach w moim mieście nic szczególnie mnie nie urzekło, a to czego akurat potrzebowałam znalazłam w sieciówkach. Może mam wyjątkowe szczęście, ale jeszcze nie zdarzyło mi się tam trafić na jakieś felerne modele. Co więcej, kilka par butów z Zary, które posiadam, przetrwało już parę sezonów i mają się bardzo dobrze, a sandałki z H&M będę nosić już czwarty rok, więc liczę, że i te przetrwają przynajmniej jeden sezon ;) 

Na pierwszy ogień idą buty z Zary. Moja miłość do wysokich obcasów nie wygasa, ale w tym wypadku postawiłam na praktyczność. Potrzebowałam czegoś w miarę eleganckiego, ale wygodnego do chodzenia na co dzień. Obcas jest niewielki, więc dłuższe spacery jak najbardziej wchodzą w grę, a do tego kolor jest świetny i uniwersalny. Na pewno będę je zakładać do spodni rurek, obcisłych jeansów i boyfriendów.

Wybaczcie brak ostrości na tym zdjęciu i pozostałych trzech robionych przed lustrem! Zorientowałam się po fakcie :))

ZARA – link

Kolejna para to balerinki z Parfois. Nigdy wcześniej nie kupowałam butów w tym sklepie, więc nie wiem jak długo wytrzymają, aczkolwiek te wyglądają na dość porządnie wykonane. Skusiły mnie przede wszystkim pięknym, miętowym kolorem, który będzie idealny na wiosnę i lato. Do tego są minimalistyczne, bez zbędnych błyszczących ozdóbek, no i jak wiadomo balerinek nigdy za wiele! A, no i kosztowały całe 39,90 zł :)

parfois-6 parfois-7

PARFOIS – link

Trzecia para jest z H&M. Chciałam zwykłe, wygodne sandałki na średnim obcasie, najlepiej w kolorze jasnym albo nude i te spełniają wszystkie te warunki. Znowu minimalizm, prostota i do tego wygoda:) Obcas jest optymalny jak dla mnie, a zbliżony do skóry kolor sprawia, że paski wokół kostkek są mało widoczne i nie skracają nóg.

hm-15 hm-16

 H&M – link

Ostatnia para to espadryle z H&M, czyli moje tzw. buty do “biegania”. Super wygodne, niczym kapcie. Idealne na co dzień, na urlopie, na jakieś luźne wyjścia typu grill, czy plaża.  No i nie będę płakać jeśli się pobrudzą, bo kosztowały tylko 39,90 zł.

hm-12

H&M – link

11 Comments

  • Odpowiedz Kwiecień 28, 2016

    Iza K.

    Balerinki i szare sandałki są sliczne! Muszę się wybrac do hm i je przymierzyć :)

  • Odpowiedz Kwiecień 28, 2016

    Majka

    Mam te same buty z zary i są mega wygodne! :)

    • Odpowiedz Kwiecień 28, 2016

      Monika

      Taak, aż się zdziwiłam że takie wygodne ;)

  • Odpowiedz Kwiecień 28, 2016

    dailypublication

    U mnie jeżeli chodzi o wysokość butów to idę ze skrajności w skrajność… albo całkowicie płaskie albo mega wysokie :)
    Cudowne są te pasiaki! <3

    • Odpowiedz Kwiecień 28, 2016

      Monika

      Haha:) Ja wysokie szpilki uwielbiam, bo przepięknie wyglądają na nodze, ale zakładam dość rzadko, bo długo w nich nie jestem w stanie wytrzymać ;)

  • Odpowiedz Kwiecień 29, 2016

    Aneta

    Wszystkie mi się podobają :-) te z Zary mnie kuszą, do pracy by się przydały ☺

    • Odpowiedz Maj 3, 2016

      Monika

      Polecam, cena przystępna i są naprawdę wygodne :)

  • Odpowiedz Maj 20, 2016

    Madziak

    wszyyystkie mi się podobają ale najbardziej chyba te sandałki z h&mu do letnich zwiewnych sukienek są idealne, ciekawa jestem czy uda mi się je jeszcze dorwać :)

  • Odpowiedz Maj 25, 2016

    Karolina

    Na epsadryle z H&M sama sie skusilam, sa rewelacyjne i mega wygodne ! :)

  • Odpowiedz Czerwiec 5, 2016

    by.rosann

    Wszystkie przedstawione przez Ciebie buty są cudowne! Najbardziej chyba urzekły mnie sandałki z paseczkiem na palce :) Ja takich cały czas szukam, ale mam z nimi duży problem, bo w tym rodzaju buta, noga strasznie mi leci do przodu :(

Leave a Reply